Dublerka – Paris B.A., Hannah Sophie, Mackintosh Clare, Brown Holly

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób spod pióra kilku autorów może wyjść jedna książka? Czy takie rozwiązanie jest w ogóle w stanie sprawdzić się w praktyce?

Jak się okazuje, cztery wojowniczki kryminalnego światka literackiego stawiły czoła temu wyzwaniu. Ku mojemu zaskoczeniu – gdy na okładce ujrzałam nazwiska nie dwóch, nie trzech, a właśnie aż czterech anglojęzycznych autorek wątpliwości narastały, a gwarancja udanej lektury malała wprost proporcjonalnie.

A po lekturze? Sytuacja nieco się odwróciła! Sprawdźcie, kogo ma szansę zachwycić Dublerka – książka o wielu twarzach i nie tak wielu podejrzanych. 🤨

O czym jest Dublerka?

Fabuła książki przenosi nas do brytyjskiej akademii teatralnej, do której uczęszczają córki naszych narratorek: Carolyn, Bronnie, Elise i Kendall. Wcześniej uczennice łączyła przyjaźń, obecnie z trudem przychodzi im odbudowanie zaufania po przykrych wydarzeniach z ubiegłego roku. Stąd i relacje między matkami nie należą do najprostszych, a sympatie i antypatie można odczuć już od pierwszych stron książki – choć nie wszystkie są tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Punkt zwrotny – dołączenie nowej uczennicy: Imogen. Jej pojawienie się praktycznie znikąd zdaje się zwiastować niebezpieczeństwo, które zarówno grupę przyjaciółek, jak i ich opiekunki, doprowadzi do odkrycia wielu równie niebezpiecznych sekretów.

Moja opinia

Według wszystkowiedzącego internetu Dublerka zasługuje na miano thrillera psychologicznego. Ja odjęłabym część pojęcia thriller na rzecz wątku kryminalnego. Tego drugiego jest zdecydowanie więcej – nie wyobrażam sobie, by fabuła powieści kogokolwiek przestraszyła bądź chociażby zaniepokoiła. (zaniepokoić może co najwyżej niespieszny rozwój wypadków 😅)

Z kolei z aspektem psychologicznym jak najbardziej można się zgodzić – wchodzimy dość głęboko w myślenie każdej z narratorek. A więc każdy, kto spodziewałby się nieustannych dreszczy podniecenia i galopującej akcji, prawdopodobnie zamknie książkę przeciętnie usatysfakcjonowany. Mimo to złożoność zachowania i zróżnicowanie bohaterek CZĘŚCIOWO rekompensują ten brak akcji, który i mnie momentami nieco doskwierał.

W tej niesamowitej sztuce kłamstwa główną rolę grają, rzecz jasna, bohaterki – to na ich problemach, codzienności i temperamentach oparta jest cała fabuła. Zatem sprawa wygląda raczej zerojedynkowo – jeśli cztery matki nie przypadną wam do gustu (niekoniecznie zyskają sympatię, bo to zdecydowanie nie ten typ bohaterów!), lepiej od razu zrezygnujcie z lektury.

Dlaczego bez bohaterek nie byłoby Dublerki? Przede wszystkim pozwoliły każdej z autorek wykazać się własnym pomysłem na zbudowanie postaci w taki sposób, by utkwić w pamięci czytelnika. Bardzo przyjemnie wdrożony zabieg, który nadaje powieści nowych, odmiennych punktów widzenia. Dzięki temu zamiast prostej historyjki obserwowanej z jednej perspektywy mamy kilka perspektyw, rozbudowujących fabułę do poziomu, dajmy na to, średnio rozwiniętej. Różne bohaterki, odrobinę różne style pisania, które w oryginale pewnie jeszcze bardziej odznaczają się na korzyść pisarek bestsellerów.

Niestety jedynie krok dzieli zaletę od największej wady: czytelnikowi nieprzygotowanemu na dobrodziejstwa thrillera psychologicznego, dużo szybciej zaczną one przeszkadzać aniżeli przyspieszać tętno. W istocie akcja budowana jest poprzez pojedyncze twisty wypełnione solidną dawką spekulacji i analizowania: kto jest winny popełnianych czynów? Przynajmniej to sprawiało, że bez problemu mogłam poddać się stałej atmosferze podejrzliwości. A snucie prawdopodobnych scenariuszy zdarzeń w towarzystwie dobrze wykreowanych bohaterek to też nie lada gratka – nawet dla miłośnika zawikłanych morderstw!

Czy autorki Dublerki: Paris, Hannah, Mackintosh i Brown zaprezentowały się jako doświadczone przedstawicielki gatunku? Wydaje mi się, że tak. Jestem natomiast przekonana, że pośród twórczości każdej z pań czeka na mnie perełka, której przedsmak literacki prezentuje owa powieść, a na której odkryciem chętnie popracuję w najbliższej przyszłości.  

Póki co Dublerkę będę wspominać przyjemnie, ale prawdopodobnie owe wspomnienia nie pozostaną w mojej głowie na długo – obawiam się, że z trudem można zaliczyć książkę do listy powieści, które zapadają w pamięć. 

Ocena: 6/10

  • Liczba stron: 384
  • Wydawnictwo: Albatros
  • Data wydania: 29 lipca 2020
  • Wysokość grzbietu: 2,6cm

***

Czytaliście? Słyszeliście o tej książce? A może macie do polecenia inne tytuły poszczególnych autorek Dublerki? Paris, Hannah, Mackintosh, Brown – którą z tych pań kojarzycie? 😀

Czytaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *